14 lutego 2020 r. Obrady Sejmu zakończyły się po północy. PiS-owscy macherzy korzystają pilnie nauk nazistowskich speców od utrzymywania władzy tyranii i zgodnie z ich wskazaniami albo zarządzają albo obrady ma późne godziny wieczorno-nocne, albo tak układają ich porządek, żeby najważniejsze decyzje musiały zapaść w nocy.
Ale nie uchroniło to rządzącej szajki od głośnego skandalu. Chamski gest posłanki Lichockiej pod adresem opozycji został natychmiast zinterpretowany jako gest pogardy rządzącej szajki wobec chorych na raka. Większość sejmowa odebrała bowiem w pewnym sensie dwa miliardy złotych, które Senat chciał przeznaczyć na leczenie raka odpowiednio modyfikując projekt ustawy budżetowej. Te wielkie pieniądze, za które można by kupić setki kilogramów piekielnie drogich leków albo wykonać dziesiątki, jeśli nie setki kosztownych operacji w kraju lub zagranicą.
Ale nie uchroniło to rządzącej szajki od głośnego skandalu. Chamski gest posłanki Lichockiej pod adresem opozycji został natychmiast zinterpretowany jako gest pogardy rządzącej szajki wobec chorych na raka. Większość sejmowa odebrała bowiem w pewnym sensie dwa miliardy złotych, które Senat chciał przeznaczyć na leczenie raka odpowiednio modyfikując projekt ustawy budżetowej. Te wielkie pieniądze, za które można by kupić setki kilogramów piekielnie drogich leków albo wykonać dziesiątki, jeśli nie setki kosztownych operacji w kraju lub zagranicą.
